Wyspać się, ubrać i pracować zdalnie na 10 metrach?
10,5m2 na sypialnię, garderobę i domowe biuro – czy to wystarczy? Myślimy, że udało nam się rozwiązać to trudne zadanie
Nasza klientka – programistka korzystająca z home office – poprosiła nas o projekt sypialni marzeń, z której wygospodarujemy przestrzeń do zdalnej pracy. I nie zapomnijmy o pojemnej szafie. To trudny algorytm, ale go rozgryzłyśmy!
Minimalistyczne wnętrze dla młodej, pragmatycznej właścicielki utrzymane jest w czerni i bieli.
Mimo niewielkich rozmiarów pomieszczenia, podołałyśmy próbie – na 10m2 znalazło się dwuosobowe łóżko o szerokości 140cm, szafa ubraniowa pod sam sufit, a w przestrzeni do pracy – przestronne biurko, monitor na ruchomym ramieniu i stabilne, obrotowe krzesło.
Słuszny odpoczynek, bogate zasoby i wygodna praca – dzięki naszym staraniom zostały należycie od siebie odddzielone w tym niewielkiej sypialni.
Oczywistym było dla nas, że musimy wydzielić odrębne strefy dla pracy i odpoczynku – i dlatego za łóżkiem użyć ażurowej przegrody z czarnych kantówek. Separuje ona sen od garderoby oraz zawodowych obowiązków.
Na 10m2 znalazło się dwie wyraźnie od siebie oddzielone strefy – nocnego relaksu i dziennych aktywności.
W wezgłowiu łóżka przewidziałyśmy dwie wiszące lampki z regulowanym kątem padania światła.
W wezgłowiu łóżka dwie lampki z regulowanym kątem padania światła.
Minimalistyczne wnętrze dla młodej, pragmatycznej właścicielki utrzymane jest w czerni i bieli, uzupełniając o kilka miętowych akcentów dekoracyjnych.
Za łóżkiem użyłyśmy ażurowej przegrody z czarnych kantówek, aby oddzielić sen od garderoby i strefy pracy.
Projekt zrealizowano we współpracy z pracownią Labezka Designers.